Otóż Kochani, nie tylko kartki i małe formy są u mnie na pierwszym miejscu. Ostatnio moje serce skradły materiały...tak, tak. Od kiedy pamiętam miałam słabość do łączenia materiału z papierem, bo uważam, że daje to bajeczny efekt końcowy.
Chciałabym podziękować Mollik, gdyby nie jej blog, kto wie, czy zainteresowałabym się szyciem dekoracji. Tam, po raz pierwszy zobaczyłam m.in. Tildy. Piękne projekty!
Jeśli nie wiecie, o czym piszę to zachęcam, internet pełen jest wykrojów i propozycji wykonania np.lalek. Nawet można kupić książki w wersji polskiej na ten temat.
Podsumowując, lalki Tildy są super, takie ludzkie...szok.
W mojej craft-szafie aktualnie najwięcej miejsca zajmują zatem:
- w zawiązku z Tildami:
-materiały, tasiemki, nici
-papierowe kwiatki
-farbki i tusze (love do czarnego i czerwonego:))
- i wiele, wiele innych przydasiów związanych z drugą słabością -papierem.
Zgłaszam na wyzwanie Craft-Szafy, lalkę- moją interpretację lalki Tildy.
Wiem, wiem, wykrój tildy, ale fryzurka ...niby tildowa, ale nie. Materiały też nie są tildowe, ale co tam ...



