wtorek, 17 grudnia 2019

środa, 11 grudnia 2019

Ho, ho, ho ;)

Kochani, witajcie po dłuższej przerwie!

Chciałabym powitać nowych obserwatorów :)!
Cieszę się, że dołączyliście, bardzo mi miło!

Z okazji zbliżających się świąt zrobiłam kilka karteczek.
W różnych stylach. Dziś pokażę jedną z nich.




Do następnego, pa!
Miłego dnia :*

wtorek, 15 maja 2018

Post inny niż zwykle...

Kochani,
wiem, że nietypowo, gdyż nie przygotowałam  dla Was dziś żadnej pracy.
***
Jeśli chcielibyście zrobić dobry uczynek 
Syn mojej koleżanki

:*

środa, 11 kwietnia 2018

niedziela, 8 kwietnia 2018

Na rocznicę...

...zestaw: kartka w pudełku z zawieszką na wino ;).





:*

Komunijna różowa box

...klasycznie :).








widziane z góry.



:)

Szydełkowy słonik...

...którego obiecałam pokazać.
Oto on :).


Czapeczka ściągana, a pod nią czupryna, ale nie zrobiłam niestety zdjęcia, przeoczyłam jakoś...




Wahałam się...Miała być mysz, ale wizja słonia zdominowała pomysł i dorobiłam trąbę :),
 tak na oko robiłam, więc oryginalna wyszła hahaha.
Eksperymentalna powiedzmy :).
Myszosłoń :).

***
Kochani, kilka starych i nowych prac czeka na opublikowanie.
Nadrabiam zatem, energia wróciła.
:*

wtorek, 10 października 2017

Ze stempelkiem

...pokolorowanym kredkami akwarelowymi.



Zamknięta w pudełku z okienkiem :)


Zdradzić Wam dziś też chciałam moje nowe hobby- koraliki :).
Wpadłam jak przysłowiowa śliwka w kompot ;).
Poniżej próbka:


Staram się, aby moje naszyjniki i bransoletki prezentowały się na ręce i szyi najdelikatniej, jak to tylko możliwe...
Nawlekanie tych najmniejszych, to dopiero wyzwanie :)!

***

Miłego dnia Wam życzę !
:*

poniedziałek, 9 października 2017

Ostatnia lalka...

...wykonana przeze mnie w tym roku i w ogóle.
The end ;).
W klimacie świątecznym, z czekoladkami z Piecuchowa.



Dziękuję Wam za miłe słowa.
:*

czwartek, 5 października 2017

Lalka z czekoladkami

...zrobionymi przez Kingę z Piecuchowa.
Czekoladki są z fimo, cudnie wykonane, kto nie zna Piecyka, musi koniecznie nadrobić.


Lalka jest duża, ok 60 cm, trudno zrobić jej zdjęcie...
Prawie cała jest z bawełny ;).
Czapeczkę zrobiłam na szydełku.

Powstała jeszcze jedna, w bardziej świątecznej wersji.
Niedługo pojawi się na blogu.

Na tym, Kochani, kończę przygodę z szyciem lalek. W tej dziedzinie spełniłam się w 100% ;).
Odkrywam nowe. Niedługo pokażę, co wymodziłam i w jakim kierunku ;).
Niezmiennie kocham papier, zatem spodziewać się też możecie kolejnych karteczek.

Na dziś to wszystko :), do zobaczenia na Waszych blogach!